KTO BĘDZIE MIAŁ OSTATNIE SŁOWO?
„Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?” Pytanie Piotra jest bardzo ludzkie. Każdy z nas ma swoje granice. Potrafimy wybaczyć raz, może drugi. Ale kiedy ktoś ponownie nas zawodzi albo rani, pojawia się pytanie: ile jeszcze? Piotr proponuje siedem razy. Jezus odpowiada: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy”. Innymi słowy: przestań liczyć. Jezus opowiada historię człowieka, któremu darowano ogromny dług. Otrzymał coś, czego sam nigdy nie byłby w stanie spłacić. A chwilę później nie potrafił darować znacznie mniejszego długu drugiemu człowiekowi. To może być również historia o nas.
Każdej niedzieli stajemy przed Bogiem jako ludzie, którym Bóg ciągle przebacza. A potem wracamy do naszych rodzin, pracy i wspólnoty, gdzie spotykamy ludzi, którzy czasem nas rozczarowują, zawodzą, a czasem naprawdę ranią. I właśnie wtedy zaczyna się Ewangelia. Przebaczenie nie oznacza, że zło przestaje być złem. Nie oznacza, że mamy udawać, że nic się nie wydarzyło. Przebaczyć znaczy: nie pozwolić, aby krzywda miała ostatnie słowo. Można przez lata nosić w sobie rachunek cudzych win. Jezus proponuje inną drogę: skoro sam żyjesz dzięki przebaczeniu, pozwól przebaczeniu płynąć dalej.
W ubiegłą niedzielę zapraszaliśmy: poznaj jedną nową osobę. Chcemy przechodzić od tłumu do wspólnoty. Dzisiaj Jezus pokazuje nam, że wspólnoty nie budujemy tylko przez poznawanie nowych ludzi. Uczymy się także nie rezygnować z tych, których już znamy.
Dlatego w tym tygodniu zrób jeden krok:
Pomyśl o jednej osobie, do której nosisz w sercu żal. Nie musisz dzisiaj wszystkiego rozwiązać. Może pierwszym krokiem będzie modlitwa. Może wiadomość. Może rozmowa. A może tylko szczera decyzja przed Bogiem:
„Nie chcę już żyć tym, co mnie zraniło”. Parafia nie staje się wspólnotą dlatego, że nie ma w niej zranień. Staje się nią wtedy, kiedy uczymy się wracać do siebie po zranieniach.
Nie pozwól, aby krzywda miała ostatnie słowo. Pozwól, żeby ostatnie słowo należało do przebaczenia.
Z modlitwą i wdzięcznością,
ks. Łukasz Skawiński