Nie zatrzymuj światła dla siebie
Na górze Przemienienia uczniowie zobaczyli chwałę Jezusa. Światło. Piękno. Zachwyt. Piotr chce to zatrzymać: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy”. Chce budować namioty. Ale Jezus prowadzi ich w dół.
Chrześcijaństwo nie polega na ucieczce od świata. Życie duchowe nie jest dodatkiem do codzienności ani uprzywilejowaną przestrzenią oderwaną od konkretu. Jest duszą całej egzystencji. Prawdziwa duchowość sprawdza się w relacjach, w pracy, w sposobie podejmowania decyzji, w odpowiedzialności. Parafia nie jest miejscem duchowych „namiotów”. Jest miejscem formowania uczniów-misjonarzy.
Dlatego ta Ewangelia stawia nam trzy bardzo konkretne pytania:
1. Czy naprawdę słucham Jezusa? „Jego słuchajcie” – mówi Ojciec. Nie opinii, nie lęków, nie tylko własnych planów. Słuchanie oznacza decyzję: pozwalam Jezusowi prowadzić moje życie.
2. Czy łączę modlitwę z codziennością? To, co dzieje się na Eucharystii, ma wpływać na mój dom, moje relacje, moją pracę. Jeśli światło z góry nie zmienia mojego stylu życia, zatrzymałem się na górze.
3. Czy schodzę z góry do innych? Każda Msza Święta kończy się posłaniem. Parafia istnieje nie dla siebie, ale dla tych, którzy są daleko. Uczeń Jezusa nie buduje namiotu, idzie.
Jezus mówi dziś także do nas: „Wstańcie, nie lękajcie się”. Nie bójcie się być Kościołem, który wychodzi. Nie bójcie się brać odpowiedzialności. Nie bójcie się żyć wiarą w sposób spójny. Schodzimy z góry nie po to, by stracić światło. Schodzimy, aby je zanieść światu.
Ks. Łukasz
Proboszcz